JULIA CICHACZEWSKA - GABOR

Jestem absolwentką kierunku psychodietetyki na Warszawskim Uniwersytecie Humanistycznospołecznym, dyplomowanym trenerem personalnym z międzynarodową licencją trenerską IFBB COACH CARD, dyplomowanym instruktorem rekreacji...

ZOBACZ WIĘCEJ

KWASICA KETONOWA, A KETOZA ODŻYWCZA

Niektórzy ludzie, w tym lekarze, mylą niebezpieczną dla życia kwasice ketonową z łagodnym i niebezpiecznym dla zdrowia przebiegiem ketozy odżywczej. Kwasica ketonowa, a ketoza odżywcza to różne pojęcia. Tak jak już wspominałam w poprzedniej części o ketozie, ketony są korzystnym produktem metabolizmu tłuszczu w organizmie.

KETONY

W normalnych ilościach ketony nie są niebezpieczne i każdy człowiek ma je obecne we krwi w niewielkiej ilości (ok. 0.1 mmol/dL). Jeśli osoba z jakichś powodów będzie bez posiłku 6-8 godzin to też chwilowo się znajdzie w stanie ketozy żywieniowej, np. po nocnym poście stężenie ketonów we krwi wzrośnie do ok. 0.3 mmol/dL. Stan ketozy jest definiowany już przy ilości 0,2 mmol/dl! Głodówka (powyżej 12h bez posiłku) powoduje ich wzrost do 1 mmol/dl. Wysiłek fizyczny daje nie więcej jak 2 mmol/dl. Głodówka 3-7 dni – 5 mmol/dl. Głodówka ok. 2 tygodni 6-8 mmol/dl, głodówka ponad 20 dni 10 mmol/dL. Dieta ketogeniczna 1-8 mmol/dl. Kwasica ketonowa diabetyczna i alkoholowa, powyżej 20 mmol/dl.

KWASICA KETONOWA, A KETOZA ODŻYWCZA

Wracając do tematu, wbrew temu czego uczą lekarzy oraz dietetyków, kwasica ketonowa nie jest tym samym co ketoza odżywcza. Stan niebezpiecznej kwasicy ketonowej związany jest z brakiem insuliny w organizmie. Diabetycy, którym organizm nie produkuje insuliny i którzy zapomną wstrzyknąć insulinę w momencie jej braków, a poziom glukozy we krwi przekroczy 200-300mg/dL, są narażeni na wystąpienie kwasicy ketonowej. Kwasica ketonowa to stan nad którym nie jesteśmy w stanie panować, czyli nad tym co się dzieje z metabolizmem kwasów tłuszczowych. Ciała ketonowe znacznie przewyższają w takich wypadkach 10 mmol/dL i sięgają aż do poziomu 25 mmol/dL. Ten tryb rozstroju metabolicznego ma miejsce ponieważ nie ma insuliny hamującej spalanie tłuszczu. Pamiętamy, że glukagon działa antagonistycznie do insuliny. Niski glukagon to wysoka insulina, a niska insulina to wysoki glukagon, który odpowiedzialny jest za utlenianie się kwasów tłuszczowych oraz wzmożenie procesów glukoneogenezy i glikogenolizy. W takiej sytuacji utlenianie się kwasów tłuszczowych wymyka się z pod kontroli. Nadmiar kwasów tłuszczowych przekształca się w ciała ketonowe w wątrobie, a bardzo wysokie stężenie ciał ketonowych powoduje że pH krwi staje się zbyt kwaśne i ten stan dopiero staje się niebezpiecznym dla naszego zdrowia. O tym w badaniach: http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21824266 lubhttp://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2453684/


Spadek pH jest obserwowany też podczas ketozy odżywczej, ale dzieje się to tylko w początkowej fazie, tzw. adaptacji tłuszczowej. Nasz organizm posiada odpowiednią rezerwę alkaliczną i naturalny poziom pH jest przywracany w ciągu kilku dni (jeśli poziom ciał ketonowych we krwi nie przekroczy 7-10 mmol/dl). Diabetyczna kwasica ketonowa jest stanem, w którym stężenie ciał ketonowych we krwi wynosi ponad 20 mmol/dl, dodatkowo stężenie glukozy wynosi ponad 200 mg/dl. W dietetycznej ketozie stężenie ciał ketonowych wynosi 0.5/1-8 mmol/dl, średnio 5-6 mmol/dl, a stężenie glukozy 65-80 mg/dl, natomiast rezerwa alkaliczna jest wystarczająca by nie zmienić na stałe pH krwi. Ja się osobiście nie spotkałam z żadną osobą, która będąc w ketozie żywieniowej przekroczyła stężenie 6 mmol/dL ketonów we krwi.

A więc o ile nie ma cukrzycy typu I (insulinozależna cukrzyca, która ma autoimmunizacyjne podłoże, przy którym uszkodzone zostają beta wysepki trzustki i z tego względu przestały produkować insulinę) lub cukrzycy typu II (powstaje w wyniku „wypalonej” trzustki) stan ketozy się będzie odbywać przy obecności insuliny w organizmie. Insulina reguluje przepływ kwasów tłuszczowych z naszych komórek tłuszczowych i dopóki mamy krążącą w organizmie insulinę, ich przepływ i poziom jest ściśle regulowany, a także ogranicza się do zakresu, który jest bezpieczny. Żeby w ogóle mieć szansę przekroczyć niebezpieczną granicę stężenia ketonów, nie mając wyżej opisanych chorób, trzeba się głodzić ponad 20 dni! Nie polecam eksperymentować.

W rzeczywistości stan ketozy odżywczej i obecność ciał ketonowych ma nawet bardzo dużo korzyści dla organizmu – tak jak wspominałam w poprzednim artykule. Jeśli ktoś nie chce wierzyć mi na słowo, to w poprzedniej części wrzucałam wiele linków do badań. Polecam też jeszcze się zapoznać z Dr. Peter Attia i jego pracami (http://eatingacademy.com/dr-peter-attia ,https://www.facebook.com/eatingacademy ). Jeśli ktoś chce bardzo mocno zagłębić się w naukowo i skomplikowanie opisane reakcje metaboliczne, które odbywają się podczas diety ketogenicznej, polecam ten link http://www.ncbi.nlm.nih.gov/books/NBK98219/ - opis od A do Z. Lub coś lżejszego – doktora Peter Attia: http://eatingacademy.com/…/ketosis-advantaged-or-misunderst…

PODSUMOWUJĄC DWA ARTYKUŁY:

Ketoza odżywcza nie jest niebezpieczna dla naszego zdrowia, bo przebiega bardzo łagodnie i jest to kontrolowane. Obecność insuliny reguluje cały proces poprzez nie dopuszczanie do produkcji zbyt dużej ilości ciał ketonowych. Proporcje makroskładników na diecie ketogenicznej mniej więcej wyglądają następująco: tłuszcze 75%, białko 20% i węglowodany z warzyw 5% (w fazie początkowej adaptacji tłuszczowej). W dalszych fazach (po etapie adaptacji) można dodawać więcej węglowodanów nadal korzystając z ketonów jako głównego źródła energii. Wtedy można stopniowo dojść do proporcji, które będą wyglądać nawet następująco: tłuszcze 60 %, białko 16-18%, węglowodany 24-22% – gwarantuję, że zawartość ketonów we krwi po właściwie przeprowadzonej adaptacji tłuszczowej oraz odpowiednim i stopniowym dodawaniu węglowodanów nie spadnie poniżej normy, która definiowana jest stanem ketozy. Właśnie w poprzednim artykule opisywałam na swoim przykładzie wstawiając zdjęcie (zamieszczę go tu równiez) ile ketonów we krwi mam nie stosując diety ketogenicznej. Obecnie z 1800 kcal mam 120g tłuszczów, 80g białka i 100g węglowodanów, które ładuję w ostatnim posiłku. Czyli proporcje BTW: 18%/60%/22% a nadal czerpię energię z ciał ketonowych.


Kwasica ketonowa (diabetyczna lub alkoholowa) jest niebezpiecznym dla zdrowia stanem, w którym produkcja ciał ketonowych wymyka spod kontroli ze względu na brak obecności wystarczającej ilości insuliny do kontrolowania przepływu kwasów tłuszczowych i tworzenia nowych związków ketonowych.
Każdy organizm ludzki utrzymuje krew i płyny komórkowe w bardzo wąskim przedziale – zbyt kwaśne (niskie pH), a zbyt alkalicznym (wysokie pH). Jeśli pH krwi wymyka się z tego przedziału (robi się albo zbyt niskie, albo zbyt wysokie), taka sytuacja będzie miała konsekwencje zdrowotne. To zbyt niskie pH jest problematyczne i niebezpiecznie dla zdrowia w kwasicy ketonowej, a nie ketony same w sobie.


Insulina jest anabolicznym hormonem peptydowym, który zarządza stężeniem glukozy i procesem odkładania się tkanki tłuszczowej. Bez obecności insuliny organizm nie jest w stanie wykorzystywać glukozy jako paliwa i gromadzić tłuszczu w komórkach tłuszczowych. Dlatego jednym z objawów cukrzycy typu I jest niewyjaśniona utrata masy ciała.

OBJAWY

Objawy kwasicy ketonowej to oddech o zapachu owocowym (z acetonem), nudności, głęboki i szybki oddech, odwodnienie oraz niskie ciśnienie krwi, hiperwentylacja, wysypka na ciele i zaczerwienienie policzków. Ciało próbuje się też pozbyć nadmiernie i niekontrolowanie produkowanych ciał ketonowych poprzez płuca, mocz i skórę.

 

* Artykuł ma charakter informacyjny. Wyniki badań i dolegliwości warto konsultować z lekarzem.

 

Wybierz artykuł:

KWASICA KETONOWA, A KETOZA ODŻYWCZA

MASZ PYTANIA?