JULIA CICHACZEWSKA - GABOR

Jestem absolwentką kierunku psychodietetyki na Warszawskim Uniwersytecie Humanistycznospołecznym, dyplomowanym trenerem personalnym z międzynarodową licencją trenerską IFBB COACH CARD, dyplomowanym instruktorem rekreacji...

ZOBACZ WIĘCEJ

CO Z TYM GLUTENEM?

     A więc….Temat glutenu wokół którego jak zawsze mnóstwo kontrowersji. Chcę napisać tylko swoje podejście/zdanie które wynika i z własnego doświadczenia i praktyki w pracy z pacjentami, jak również z wiedzy którą posiadam na dany moment. Jak najbardziej rozumiem, że może powstać z tego burza, bo wiele osób może się nie zgodzić, ale to moja strona i mój fan page, więc piszę co chcę, a każdy niech sam sobie robi własne wnioski. Bardzo dawno zamierzałam napisać coś dłuższego na temat mojego podejścia do tego tematu, ale jakoś ciągle brak czasu, myślę, że teraz nastąpił odpowiedni moment  Jak i Dr. Peter Osborne pokaże różne ALE. Od razu z góry uprzedzam – nie zamierzam wchodzić w bezsensowne dyskusję jeśli nie będą one merytoryczne.

    Napisałam: „Nikt nie ma prawa powiedzieć osobie (która czuje się źle spożywając gluten i zaczyna się czuć znacznie lepiej po jego odstawieniu), że ma hipochondrie lub jak niema celiakii to nieceliakalna nadwrażliwość na gluten to bajka/wymysł/bzdura dopóki nie udowodni inaczej – czyli musimy pożyć trochę i poczekać, aż znacznie bardziej rozszerzone badania się pojawią w laboratoriach. A do tej pory niech wszystkie mądrale zamilkną”. I za chwilę trochę bardziej dokładnie opiszę dlaczego stwierdziłam coś takiego.


    Napisałam również: „Zdrowy rozsądek przede wszystkim ze względu na akapit 2 i 3”. W tym akapicie 2 oraz 3 mówiło się o tym, że zboża zawierają również inne potencjalne szkodliwe substancję oprócz glutenu, jak np. mykotoksyny, pleśń czy pestycydy jak glifosat . Zboża zawierają też niektóre składniki antyodżywcze, które mogą być potencjalnie szkodliwe dla niektórych osób, jak np. lektyny, aglutyniny, kwas fitynowy, saponiny i glikoalkaloidy (znajdujące się głownie w strączkach, pseudo-ziarnach i warzywach psiankowatych), inhibitory enzymów proteaz (trypsyna, chymotrypsyna) oraz amylazy, taniny, glikozydy cyjanogenne itd. Wiele zbóż z glutenem zawiera również wysokie poziomy FODMAPs (grupa węglowodanów o krótkim łańcuchu, która cechuje się bardzo uboga absorpcja w jelicie cienkim, łatwo fermentuje więc może powodować nadmiar wzdęć i gazów oraz ma działanie osmotyczne, więc może doprowadzać do biegunek). Tak więc, nie możemy demonizować tylko sam gluten zapominając o innych (wyżej wspomnianych) częściach układanki, które mogą być tak samo niezdrowe lub tak samo szkodliwe dla poszczególnych osób. Polepszenie takich symptomów jak chroniczne biegunki, wzdęcia czy zaparcia (lub wszystko na zmianę) może być ze względu na to, że dana osoba miała w/w objawy ze względu na IBS/SIBO (częstą przyczyną IBS jest SIBO) lub dysbioze, a nie nietolerancję glutenu.


ALE!


Wracając do mojego stwierdzenia: „Nikt nie ma prawa powiedzieć osobie (…), że ma hipochondrie lub jak niema celiakii to nieceliakalna nadwrażliwość na gluten to bajka/wymysł/bzdura dopóki nie udowodni inaczej…”. Dlaczego tak napisałam zamierzam niżej w punktach dokładnie opisać 

 

ARGUMENTACJA:

 

  1.  Może najpierw zacznijmy od podstaw, czyli czym jest coś co wiąże się z terminem gluten i czym jest celiakia, czym jest nieceliakalna nietolerancja glutenu, a czym jest nadwrażliwość na gluten?

    Nie będę tu się dużo rozpisywać na temat tego czym jest celiakia, bo już wiele razy pisano o tym, że jest to uwarunkowaną genetycznie chorobą trzewną, w której jest obecne przewlekłe zapalenie jelita cienkiego o podłożu autoimmunizacyjnym. Nieprawidłowa reakcja immunologiczna w celiakii polega na nadmiernej odpowiedzi układu odpornościowego na spożycie glutenu i związanych z terminem glutenu - prolamin, a dokładniej frakcji: gliadyny (w pszenicy), sekaliny (w życie), hordeiny (w jęczmieniu) w skutek czego dochodzi do uszkodzenia przeciwciałami (a nawet całkowitego zaniku) kosmków jelitowych. W celiakii badanie wykrywa obecność dodatnich genetycznych markerów HLA DQ2 i/lub DQ8 oraz autoprzeciwciał przeciw endomyzjum (ang. endomysial antibodies, EMA) i/lub transglutaminazie tkankowej (ang. tissue transglutaminase antibodies, tTG) [1].

    A więc oprócz celiakii zostaje nam jeszcze 2 terminy: nieceliakalna nietolerancja glutenu (z angl. gluten intolerance) i nadwrażliwość na gluten (z angl. gluten sensitivity). Celiakia, nietolerancja glutenu i nadwrażliwość na gluten to nie to samo, mimo, że bardzo długo w świecie naukowym były używane te terminy jako synonimy!!!


  Czym jest natomiast nieceliakalna nietolerancja glutenu (NCGS)? Są badania naukowe, które mówią, że nietolerancja glutenu u osób bez celiakii owszem istnieje, ale nadal wymaga lepszego zrozumienia klinicznego, a także lepszego zrozumienia jej patogenezy i epidemiologii [2, 3, 4]. Do badania, które wskazuję na NCGS: „Gluten causes gastrointestinal symptoms in subjects without celiac disease: a double-blind randomized placebo-controlled trial” co prawda można się przyczepić, bo grupa kontrolna to są osoby z IBS (Zespół Jelita Drażliwego), a tak jak już wspomniałam SIBO (zespół rozrostu bakteryjnego jelita cienkiego) lub inne zaburzenia flory bakteryjnej, jak dysbioza, są bardzo częstą przyczyną IBS, i mimo, że w grupie kontrolnej celiakię wykluczyli to jednak SIBO nie [2].


    Nietolerancję glutenu można określić jako zespół charakteryzujący się jelitowymi objawami (np. wzdęcia, biegunki, zaparcia, gazy) związanymi ze spożyciem pokarmu zawierającego gluten, u osób, które nie zostały dotknięte przez celiakię, nadwrażliwość na gluten lub alergią na pszenicę [1]. W nietolerancji glutenu i objawom z tym związanym więc nie towarzyszy reakcja układu immunologicznego w porównaniu do celiakii i nadwrażliwości na gluten. I...powoli się zbliżamy do całego sensu 

 

Nietolerancją glutenu się określa stan, w którym nasz układ pokarmowy na poziomie enzymatycznym nie radzi z trawieniem takich lub innych białek i węglowodanów.


    Gluten jest słabo/częściowo trawiony w jelicie KAŻDEGO człowieka, z lub bez celiakii!!! [1, 6]. To, że nie jest on całkowicie trawiony niesie za sobą konsekwencje dla większości osób jeśli spożywany w nadmiarze w dłuższej perspektywie czasu (jak np. dysbioza, zespół jelita nieszczelnego i co za tym idzie wiele nietolerancji pokarmowych). Na rynku nawet już są obecne enzymy proteolityczne (proteazy) i enzym peptydaza dipeptydylowa 4 (DPP-IV), które pomagają w rozkładzie glutenu...chyba nie bez powodu. Badania naukowe pokazują, że nietolerancja glutenu jak i innych białek, również może być związana z hybrydyzacją pszenicy (GMO) w wyniku której powstają nieznane dla naszego organizmu wcześniej odmiany glutenu (nowe białka), których nasz organizm nie umie prawidłowo ani rozpoznać ani strawić co drażni układ pokarmowy. Inicjacja produkcji zonuliny nadmiarem glutenu przyczynia się do zespołu jelita nieszczelnego co znowu może powodować wszystkie nieprzyjemne objawy nietolerancji zbóż z glutenem ze strony układu pokarmowego [7, 8]. Nie powinniśmy ignorować możliwość powstania problemów jelitowych, iż jelitowa flora bakteryjna odgrywa kluczową rolę w rozwoju odporności miejscowej jak i ogólnoustrojowej. Zmieniona mikroflora jelitowa, określana dysbiozą, prowadzi do zmian funkcji immunologicznych co zwiększa ryzyko powstania chorób autoimmunizacyjnych u osób genetycznie predysponowanych.


   Teraz czym jest nadwrażliwość na gluten? W porównaniu do nietolerancji na gluten nadwrażliwości towarzyszy aktywacja nieswoistej immunologicznej reakcji na gluten, w nie obecności dodatnich marketów charakterystycznych dla celiakii (przeciwciała tTG i EmA lub genów HLA DQ2/DQ8) lub alergii na pszenice. Wszyscy z celiakią nadwrażliwi na gluten, ale nie wszyscy z nadwrażliwością na gluten mają celiakię. Osoby z nadwrażliwością na gluten bardzo często natomiast mają pozytywny wynik przeciwciał antygliadynowych w klasach IgA i/lub IgG. Takim osobom po spożyciu glutenu towarzyszą objawy typowo jelitowe (wzdęcia, biegunki, zaparcia, gazy) jak również i poza-jelitowe (zespół chronicznego zmęczenia, bóle głowy, bolesność kończyn i stawów, wysypka, egzema itd.) które się pojawiają po paru godzinach lub dniach od spożycia [1].

              2. Teraz największy problem – DIAGNOSTYKA.

    U osób z predyspozycją do rozwoju celiakii lub z pełnoobjawową celiakią wszystko dość proste bo u większości chorych na celiakie stwierdza się obecność dodatniego HLA DQ2 i/lub DQ8. Chociaż…zdarza się, że jeszcze warto by było dorobić HLA-DQ1/DQ3, czego w Polsce się nie zrobi.

Geny związane z predyspozycją do rozwoju celiakii

 

    Problem z celiakią jest taki jak i z każdą inną chorobą autoimmunizacyjną – wykrywana jest zbyt późno, kiedy choroba daje mocno o sobie znać i doszło już do mocnego uszkodzenia lub nawet całkowitego zaniku kosmków jelitowych. Jednak jeśli mamy jedną chorobę autoimmunizacyjną lub historię chorób o tym podłożu w historii rodziny możemy zrobić jak minimum badanie genetyczne (które według mnie jest najlepszym markerem w kierunku obecności lub możliwości rozwoju celiakii) i wprowadzić profilaktykę znacznie wcześniej zanim dojdzie do pełnoobjawowej celiakii [10]. Więcej na ten temat jest pod hasłem „silent celiac disease” na PubMed, jest ponad 300 publikacji: http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/?term=silent+celiac+disease .


   A co z osobami, które mają objawy nadwrażliwości na gluten bez obecności dodatnich HLA DQ2 i/lub DQ8? Pytanie:  "Na jak dużo form białek glutenu możemy sprawdzić laboratoryjnie obecność przeciwciał by zobaczyć czy występuję reakcja immunologiczna u osób z objawami nietolerancji/nadwrażliwości?". Moja odpowiedź - na zbyt małą ilość!


    Tak jak już wspomniałam gluten jest mieszaniną białek znajdujących się w ziarnach. Składa się on z dwóch głównych, podstawowych podfrakcji jak prolaminy i gluteliny. Prolamina pod nazwą gliadyna jest najbardziej zbadana frakcja glutenu w literaturze medyczneji całym świecie naukowym. A co z gluteliną? A co z innymi prolaminami, jak sekalina (w życie), hordeina (w jęczmieniu), zeina (w kukurydzy), avenina (w owsie), orzenina (w ryżu), kafirin (w sorgo) itd.? Prolaminy dodatkowo się dzielą na frakcje alfa, beta, gamma i omega, gdzie tylko alfa i beta najlepiej przebadane w kierunku celiakii [11]. W polsce Diagnostyka laboratoryjna koncentruje się tylko na alfa gliadynie w porownaniu Cyrex Labs, które mają dostępną bardziej rozszerzoną diagnostykę w kierunku celiakii i nadwrażliwości na gluten.

 

   A więc jak możemy mówić o tym, że osoba z objawami nadwrażliwości na gluten jej niema i sobie wszystko wymyśliła, bo po zbadaniu tylko p/c w kierunku alfa gliadyny (nawet jeśli w klasach przeciwciał IgA i IgG) wynik wyszedł negatywny? Testujemy tylko jedną frakcję glutenu w jednej, a najwyżej dwóch klasach przeciwciał, gdzie jest ich 5 (IgE, IgG, IgA, IgM, IgD) i potencjalnie ponad tysiąc różnych form glutenu. Dodatkowo dochodzi kwestia hybrydyzacji pszenicy (GMO) w wyniku której powstają nieznane dla naszego organizmu wcześniej odmiany glutenu (nowe białka), których nasz organizm, jak już wspominałam, nie umie nawet prawidłowo rozpoznać, co jest zresztą logiczne. Warto jeszcze pamiętać, że u osób z osłabionym układem odpornościowym wynik przeciwciał może wyjść negatywny mimo istniejącego problemu z nadwrażlwością na gluten.

    Tak więc, wiele zostaje do życzenia w kontekście diagnostyki w kierunku nadwrażliwości na gluten i dlatego jeszcze raz stwierdzam, że: „Nikt nie ma prawa powiedzieć osobie (która czuje się źle spożywając gluten i zaczyna się czuć znacznie lepiej po jego odstawieniu), że ma hipochondrie lub jak niema celiakii to nieceliakalna nadwrażliwość na gluten to bajka/wymysł/bzdura dopóki nie udowodni inaczej…”. A nie udowodni nic, dopóki nie mamy dostępu do o wiele, o wiele, o wiele bardziej dokładnej diagnostyki laboratoryjnej. 

    Mam nadzieje, że różnica jest zrozumiała między w/w terminami. Biorąc pod uwagę w/w nietolerancję w mniejszym lub większym stopniu ma każdy, tu po prostu, już jak i ze wszystkim, kwestia dawki  Według mnie gdyby każdy rozumiał różnice między celiakią, nietolerancja glutenu (z angl. gluten intolerance) i nadwrażliwością na gluten (z angl. gluten sensitivity) nie było by nie potrzebnych dyskusji.

    Do mnie te wszystkie argumenty przemawiają wystarczająco by przynajmniej żywienie moje i moich najbliższych nie było przeładowane pszenicą i wyrobami pszenicznymi, jeśli do kogoś nie – cóż, nie mój problem, ale z czasem i tak przyjdziecie do mnie do gabinetu hehe  Pytanie czy mając dziecko i wiedząc to wszystko zaczniecie go karmić cały czas tylko makaronem lub chlebem z pszenicy? Jeśli nie, to i sami powinniście dawkować zboża mądrze. Jak ktoś niema predyspozycji w kierunku rozwoju celiakii lub objawom wskazującym na nadwrażliwość na gluten, to czemu raz na jakiś czas nie zjeść na imprezie z przyjaciółmi pizze i nie popić dobrym whiskey  Ale w dłuższej perspektywie skoro już dbamy o własne zdrowie, trenujemy i zwracamy uwagę na to by nasza dieta była gęsto odżywcza to składniki antyżywieniowe są w niej zbędne. 

    Ja tam mając na dzień dzisiejszy zdrowe jelita (no prawie że) i dodatni HLA DQ2, bardzo rzadko co prawda, ale pozwalam na malutkie grzeszki, trzymając cały czas rękę na pulsie. U mnie występuję na razie tzw. cicha celiakia, czyli wszystkie predyspozycję ku temu są, P/c. p. transglutaminazie tkankowej (anty-tGT) w klasie IgG owszem są, ale są na poziomie niżej progu, który według norm laboratoryjnych uznaje się za dodatni. Są niżej progu, który można uznać za dodatni, tylko dlatego, że moja dieta na co dzień na zawiera zbóż, nawet tych bez glutenu. A jakoś robić test i ładować w siebie 2-4 tygodnie pszenicę, a potem badać się mi się nie za bardzo chcę, bo dopiero po 3 latach huśtawki ze zdrowiem zaczynam się czuć naprawdę dobrze hehe  Wiem tylko jak się zdarzyło zaszaleć parę dni z nie koniecznie czystą dietą, to nie mogłam wejść na 4 piętro bez okropnego bólu w stawach kolanowych, miałam okropną mgłę mózgową i migrenę. Ciekawa jestem co działo się w moich badaniach kiedy jeszcze o tym nie wiedziałam i latami się męczyłam z takimi okropnymi wzdęciami i bólami jelit, że do końca dnia nie mogłam się wyprostować. Całe szczęście na dzień dzisiejszy już nie wiem co to znaczy kiedy bolą jelita.

 

Mój wynik genetyczny

   W pracy z pacjentami natomiast zawsze mówię, że zdrowy rozsądek przede wszystkim, ale jak ktoś przychodzi z całym bukietem chorób (jelit, jak np mocna dysbioza, autoimmunologicznych, anemia itd.) wykluczam na początku wszystkie potencjalnie szkodliwe produkty dla danego indywidualnego przypadku, do momentu znalezienia i zaadresowania przyczyny choroby. Oczywiście kiedy wykluczamy wiele potencjalnie szkodliwych produktów na raz nie jesteśmy w stanie stwierdzić, że to właśnie wykluczenie zbóż z glutenem spowodowało polepszenie się samopoczucia, bo nie wiemy w 100%, często największa ulga występuję również po odstawieniu wątpliwej jakości nabiału i jajek (które teraz po prostu ogrom osób nie toleruje). 

   Mam nadzieje, że moje podejście jest dość jasne.

 

* Artykuł ma charakter informacyjny. Wyniki badań i dolegliwości warto konsultować z lekarzem.

 

Bibliogfrafia:


1. Ludvigsson J.F, Leffler D.A., etc.: "The Oslo definitions for coeliac disease and related terms". Gut. 2013 Jan;62(1):43-52.
2. Biesiekierski J.R, Newnham E.D., etc.: "Gluten causes gastrointestinal symptoms in subjects without celiac disease: a double-blind randomized placebo-controlled trial". Am J Gastroenterol. 2011 Mar;106(3):508-14; quiz 515.
3. Fasano A, Sapone A., etc.:"Nonceliac gluten sensitivity". Gastroenterology. 2015 May;148(6):1195-204.
4. Knut E.A. Lundin, MD, PhDa, Armin Alaedini, PhDb. Non-celiac Gluten Sensitivity; Gastrointestinal Endoscopy Clinics of North America, Volume 22, Issue 4, October 2012, Pages 723–734.
5. Catassi C, Elli L., etc. : "Diagnosis of Non-Celiac Gluten Sensitivity (NCGS): The Salerno Experts' Criteria". Nutrients. 2015 Jun 18;7(6):4966-77.
6. Książka Alessio Fasano “Gluten Freedom”.
7. Karin de Punder, Leo Pruimboom: "The Dietary Intake of Wheat and other Cereal Grains and Their Role in Inflammation". Nutrients 2013, 5(3), 771-787.
8. Sandro Dragoab, Ramzi El Asmara, etc.: “Gliadin, zonulin and gut permeability: Effects on celiac and non-celiac intestinal mucosa and intestinal cell lines”. Scand J Gastroenterol. 2006 Apr;41(4):408-19.
9. Fine K.D, Do K, Schulte K, Ogunji F, Guerra R, Osowski L, McCormack J.: "High prevalence of celiac sprue-like HLA-DQ genes and enteropathy in patients with the microscopic colitis syndrome". Am J Gastroenterol. 2000 Aug;95(8):1974-82.
10. Ludvigsson J.F, Brandt L, Montgomery S.M.: "Symptoms and signs in individuals with serology positive for celiac disease but normal mucosa". BMC Gastroenterol. 2009 Jul 22;9:57.
11. Tye-Din J.A, Stewart J.A. :"Comprehensive, quantitative mapping of T cell epitopes in gluten in celiac disease". Sci Transl Med. 2010 Jul 21;2(41):41ra51.

 

 

Wybierz artykuł:

CHOROBY AUTOIMMUNIZACYJNE

PRZYCZYNY POWSTANIA CHOROBY AUTOIMMUNIZACYJNEJ Cz.1

PRZYCZYNY POWSTANIA CHOROBY AUTOIMMUNIZACYJNEJ Cz.2

KETOZA MITY I FAKTY

KWASICA KETONOWA, A KETOZA ODŻYWCZA

SMALEC. JEŚĆ CZY NIE JEŚĆ?

MASZ PYTANIA?